Byłem w przekonaniu że "płucami Ziemi" są lasy a zwłaszcza te duże czyli np. lasy Amazońskie. Pociesza mnie fakt że może większość osób tak myśli a to za sprawą... "medialności" tego tematu i akcją ekologów. Okazuje się że "płucami Ziemi" są Oceany/Morza, aż 70% tlenu pochodzi z tych źródeł a jednocześnie są to potężne "pochłaniacze" CO2. Teraz czytam że lasy Amazońskie nie są takim dużym źródłem tlenu jak myślano - Dotychczas sądzono, że drzewa „wdychają” dwutlenek węgla, zamykając go w sobie. Później kawałki roślin spływały rzeką, jak rurą, do oceanu i problem znika – mówi Nick Ward, który prowadził badania. – Wykazaliśmy jednak, że podczas rozkładu fragmentów drzew w rzece przez żywiące się nimi bakterie gaz wraca do atmosfery. Cóż... może czas zweryfikować poglądy na ten temat i skupić się bardziej na oczyszczaniu WODY... a przynajmniej mniej zanieczyszczaniu jej gdyż globalnie mamy jej niedobór (słodkiej). Tutaj ciekawostka, Polska ma niedobór wody słodkiej m.in. buduje się obiekty w naszych lasach zbierające wody opadowe... przekładając to na zrozumiały język to tworzy się mokradła zamiast osuszać jak do tej pory. To że bywają powodzie nie oznacza że jest tej wody dużo... powody są dwa, po pierwsze wybetonowanie czego się tylko da, powoduje że woda nie może wsiąknąć i gdzieś spływa. Drugi powód jest prozaiczny... tej wody jest za dużo w krótkim czasie, powodzie się zdarzają nawet na pustyniach. Reasumując to skłaniam się do zdania że lasy jako nasze "płuca" są nadużywane i specjalnie jest to wprowadzanie w błąd opinii publicznej gdyż łatwiej jest chronić lasy niż oceany. Inna kwestie że tak faktycznie może się okazać że lasy nic nie dostarczają tlenu ani nie pochłaniają CO2, drzewo co prawda pochłania CO2 ale przy spalaniu lub gniciu go wydala co powoduje że bilans jest na ZERO. Ponadto w lasach żyją zwierzęta które przecież tlen zużywają co jeszcze bardziej stawia pod znakiem zapytania tezę że "płucami Ziemi" są lasy. Wiem, wiem że niektórzy się oburzą na taki pogląd bo przecież idąc do lasu czujemy się lepiej ale wytłumaczenie tego faktu jest dosyć proste. W naszych lasach nie ma tyle zwierząt aby odczuć ich wpływ, jest mniej zanieczyszczeń niż w miastach, drzewa też mają... bezpośrednia dobroczynny wpływ na nas. W sprawie wycinania lasów też jest trochę mylny pogląd, wycinka nie szkodzi lasom pod warunkiem że drzewa do wycinki się wybiera a nie wycina wszystko co popadnie. Oglądałem reportaż gdzie właśnie wycinka jest selektywna i taka "rana" już po kilku miesiącach jest niewidoczna gdyż lasy np. Amazońskie rosną przez cały rok a nie jak u nas "zasypiają" na zimę... w naszych lasach taka "droga" pozostaje na STALE. Np. na polu oszczędności opału przez statki (mniejsza emisja CO2) jest wiele do zrobienia i jest to dużo bardziej efektywne niż oszczędności w komunikacji lądowej... o tym jednak się prawie w ogóle nie mówi (ciekawe dlaczego).