Reklamy
Niektórzy się przyzwyczaili że reklamy są... idiotyczne i tylko dla idiotów (w sensie że wierzymy dosłownie co tam pokazują). Zdarzyło mi się dwa razy obejrzeć program "zaradni" i tam to dopiero jest "odjazdowo". Program udaje treści poradnikowe a tak naprawdę jest sponsorowany przez poszczególne firmy/marki czyli jest reklamą która jeszcze bardziej robi "pranie mózgu". Jest np. o oszczędzaniu energii elektrycznej, jest mowa co ile jej z używa a zaraz potem że wystarczy zmienić dostawcę a zaoszczędzisz "kokosy". Wszystko niby pięknie ale nie było mowy o tym że to za co płacimy składa się z kilku części np. opłata przesyłowa która może się zwiększyć jeżeli zmienimy dostawcę energii elektrycznej. Albo pokazują jak upiec ciasto... tylko dziwnym zbiegiem okoliczności prawie wszystkie składniki są z jednej firmy i bezczelnie w chwili im dokładania to robią zbliżenie na opakowanie. Oddzielna kategoria reklam to te umieszczony w serialach np. "Ojciec Mateusz" w kilku odcinkach reklamowali konto w banku pocztowym. Widziałem też jak w oderwaniu od sensu odcinka ktoś komuś podawał herbatę/kawę naturalnie jedynie słusznej marki i jeszcze "ach, jakie to dobre". Aha, to się nazywa bardziej niewinnie jako "lokowanie produktów".