Kurdowie
Turcja napadła Syrię, tak powinny brzmieć komunikaty. Tymczasem jest to tak napisane że Kurdowie to terroryści i Turcja tylko się BRONI. Jak jest naprawdę? Obawiam się że teraz już to nie ma znaczenia i nikt tej prawdy nie chcę poznać. Języczkiem uwagi są Kurdowie którzy się osiedlili w Syrii koło granicy z Turcją. Przez kilka lat Kurdowie z pomocy USA walczyli z terrorystami tzn. ISIS, Kurdowie i USA byli sojusznikami, USA stacjonując w Syrii na terytorium pół-niepodległym Kurdów... niejako ograniczały zapędy Turcji która od dawna chciała terytorium Kurdów zagarnąć. Niedawno wojska USA zaczęły się wycofywać z tego terytorium, Turcja uznała to za ciche przyzwolenie do ataku i zajęcia terytorium Kurdów. Pikanterii dodaje fakt że wojska Tureckie ostrzelały bazę USA z której wojska USA nie zdążyły się wycofać, na szczęście nikt nie zginął... chociaż wojska USA zastanawiały się nad odpowiedzeniem ogniowym. Sytuacja jest skomplikowana, wmieszanie się Rosji wcale tego nie ułatwia a wręcz przeciwnie, Rosja zajmuje opuszczone bazy przez wojska USA w Kurdystanie. Obecnie sytuacja jest taka: z jednej strony Turcji i teoretycznie NATO z drugiej strony mamy Kurdów, Syrię i Rosję. Teraz robi się jeszcze dziwniej a raczej niebezpieczniej i... niesprawiedliwie, USA wynegocjowała zawieszenie broni z Turcją (oczywiście nikt o zdanie Kurdów czy Syrii nie pytał). Kurdowie mają się wycofać o 30km w głąb terytorium Syrii a ten pas tereny zajmuje Turcja... czyli Turcja dostaje to co chciała ale teraz bez walki... prawda że świetny układ dla Turcji? A dlaczego Turcji tak zależało na tym pasie ziemi? Otóż na swoim terytorium też mają Kurdów z którymi mają problemy też też chcą tzn. Kurdowie takiej pół-niezależności. Ogólnie sprawa jest bardzo trudna i niepewna, jeżeli Turcja poprosi o pomoc NATO w obronie pseudo swojego tereny na terytorium Syrii... dodatkowo jeżeli Chiny się wmieszają to sprawy może się przerodzić w III wojnę światową. Sprawę komplikuje fakt że na terytorium Turcji jest broń atomowa.