1 wrzesień
Mam nadzieję że nie ma Polaka który nie wie co dzisiaj odchodzimy i pamiętamy aby nigdy się nie powtórzyło.
Już kultowa wypowiedź posła Michała Szczerby z PO o ŚWIĘTOWANIU wybuchu II wojny światowej... nie mam pojęcia czy to przejęzyczenie czy nawet jego pokolenie nie traktuje tego jako tragiczny okres tylko powód do świętowania. Jednak słuchając wypowiedzi w stylu "wgniatania w ziemie" itd. to rodzi się pytanie czy niektórzy z nas faktycznie 1 września świętują czy odchodzą.
Oliwy do ognia dolewają wypowiedzi że wojna to dobro dla gospodarki i rozwoju. Gloryfikacja wojny też nie służy POKOJOWI.
Chciałbym żebym za mojego życia nie doświadczył koszmaru wojny, opłakiwania bliskich, może ucieczek i tułania się po Kraju w poszukiwaniu spokojnego miejsca.