Dwa dni temu kupiłem sobie nowy smartfon... a co, przecież stać mnie na to :D Niektórzy pomyślą że oszalałem wymieniając Samsunga Note 2 na Meizu M1 Note... zamiana dosyć ryzykowna bo Meizu to Chińska firma. Jak dotychczas to nie żałuje swojej decyzji, smartfon wygląda dobrze, "bebechy" też są dobre. Co do wykonania, wszystko wygląda dobrze spasowane, nic nie trzeszczy, nie jest luźne itd., jedynie mogę się przyczepić to wykonania tzw. tacki na dwie karty SIM, jest za delikatna i ciężko się ją wyjmuje, dobrze że nie otwiera się jej często. Z tego co czytałem to aparat fotograficznie jest gorszej jakości, to jednak dla mnie nie ma żadnego znaczenia tzn. dobrze że jest ale nie wymagam od niego nie wiadomo czego. Sprawa nakładki na Android, jest to prawie nowy system bo wizualnie się znaczne różni, trzeba się do niego przyzwyczaić. Na pierwszy rzut oka to brakuje przycisku "wstecz"... ojej, i co teraz ale spokojnie, jest przycisk tylko domyślnie wyłączony (SmartTouch) i umieszczony na ekranie jako przycisk to dowolnego przestawiania. Wymaga to przyzwyczajenia bo mimowolnie sięga się pod ekran szukając tego przycisku, teraz już dosyć przywykłem do tego i nie szukam go z biciem serca pod ekranem ;) Sam system działa bardzo płynnie, zrobiłem eksperyment, wgrałem prawie 4 tyś tapet i spróbowałem jak działa to przeglądanie w galerii, bez problemów można to przeglądać, przesuwać listę miniaturek. Wybudzanie smartfonu polega na dwukrotnym puknięciu w ekran, nieźle to wygląda i podoba mi się. Systemowy budzik mi nie odpowiadał i zainstalowałem sobie inny. Przyzwyczajony byłem z Note 2 do skrótów kontaktów na pulpicie, wystarczyło zainstalować odpowiednią aplikacje i mam tutaj tak samo. Ogólnie zmieniam na ile się udaje wygląd i funkcjonalność pod moje potrzeby i jak dotychczas to idzie to dosyć dobrze. Aha, robiłem test szybkości ile na LTE (Play) się wyciągnę i jestem pod wrażeniem, ściąganie od 13MB do 26MB a wysyłanie 20MB.